
Dzisiaj mija pół roku od rozpoczęcia budowy Stadionu Legii. Przy tej okazji odbyła się konferencja prasowa, na której półrocze podsumowali członek zarządu KP Legia - Marek Drabczyk, dyrektor WOSiR-u - Janusz Kopaniak i kierownik budowy - Henryk Przybysz. Później przedstawiciel Polimexu Mostostal zaprezentował dziennikarzom z bliska powstający obiekt.
Janusz Kopaniak (dyrektor WOSiR-u): - 12 listopada 2008 roku miasto podpisało umowę z Polimexem Mostostal. Pięć dni później firma weszła na plac budowy. Jesteśmy bardzo zadowoleni z organizacji i zaangażowania głównego wykonawcy. Cenimy sobie współpracę z JSK Architekci - autorem projektu nowego Stadionu Legii oraz z przedstawicielami klubu. Wykonano roboty rozbiórkowe i fundamentowe, a teraz trwają prace konstrukcyjne trybun. Dodajmy, że budowa trwa w trakcie sezonu. Przypomnijmy, że stadiony we Wrocławiu oraz Gdańsku mają powstać w ciągu 24 miesięcy, ale tam nie ma przecież rozgrywek. Obiekt Lecha jest budowany etapami od 2000 roku, a na Wiśle stadion powstaje od kilku ładnych lat. W przypadku Legii ten termin jest bardzo wyśrubowany, ale jestem optymistycznie nastawiony widząc tempo i rozwój prac.
Marek Drabczyk (członek zarządu KP Legia): - Zainteresowanie warszawiaków tematem budowy jest olbrzymie. Tylko w sondzie, którą rozpisaliśmy na naszej stronie, otrzymaliśmy ponad 30 tysięcy głosów. Nie spodziewaliśmy się takiego zainteresowania. Na stronie poświęconej budowie stadionu pojawiło się ponad pięć tysięcy komentarzy. Opublikowaliśmy około czterech i pół tysiąca zdjęć.
Powoli kończy się sezon. Przy odrobinie szczęścia możemy świętować tytuł mistrza Polski. Jeżeli jednak korona przypadnie Wiśle lub Lechowi, wówczas nie będziemy rozpaczać, ponieważ zapewniliśmy sobie udział w Europa Cup. W przypadku gdy swoją przygodę z międzynarodowymi rozgrywkami rozpoczniemy w pierwszej połowie lipca, to z powodu planowanego przesunięcia murawy na naszym stadionie nie będzie można organizować spotkań. Rozważamy jednorazowe przenosiny na któryś z obiektów w Płocku, Kielcach lub Bełchatowie.
Na szczęście zarzuty przedstawicieli niektórych mediów o tzw. „przekręt” pojawiają się coraz rzadziej. Budujemy stadion dla Warszawy i dla Legii, która tutaj funkcjonuje od prawie stu lat. Dotychczasowa infrastruktura hamowała rozwój tego klubu. Europejskie stolice mogą pochwalić się dużo lepszymi warunkami. Uważam, że nowy obiekt zachęci nieprzekonanych do odwiedzenia Legii. Być może są osoby które boją się tutaj przychodzić. Poza tym przypominam, że stadion nie będzie kosztował 500 mln złotych tylko niecałe 400 mln. Obiekt pomieści 32 tysiące kibiców, a z powierzchni 50 tysięcy mkw. tylko tysiąc będzie pełniło rolę powierzchni komercyjnej, na której według naszych zamysłów znajdzie się klinika sportowa.
Warszawa potrzebuje stadionu dla swoich mieszkańców. Przypominam, że będziemy dysponowali stadionem o kategorii Elitte. UEFA i FIFA zaaprobowała każdy element naszego obiektu. Stadion Narodowy to coś zupełnie innego. Legia powinna mieć swój własny.
Mam nadzieję, że za rok spotkamy się tutaj i otworzymy trzy trybuny. Chcemy wszystkim pokazać, że projekt wzbudza ogromne zainteresowanie wśród warszawiaków. Widzimy zaangażowanie miasta, które robi wiele, aby ten stadion powstał. Obecnie oczekujemy na nowy obiekt. W najbliższym czasie zaproponujemy rozwiązanie umożliwiające wirtualny spacer po naszym nowym domu. Pracujemy również nad wizualizacją filmu, w którym ukażemy jak powstający obiekt będzie się komponował na tle miasta.
Henryk Przybysz (kierownik budowy stadionu): - Prace rozpoczęliśmy niemal od razu po meczu ze Śląskiem Wrocław. Kibice nam pomogli zdemontować krzesełka na „Żylecie”. Później wspierali nas piłkarze. Roboty rozbiórkowe trwały do końca ubiegłego roku. Od stycznia pracujemy na żelbetach.
Niskie temperatury nie przeszkadzały nam przy pracach przeprowadzanych na fundamentach. Stosowaliśmy materiały odporne na takie warunki atmosferyczne. Później wykonywaliśmy instalację prefabrykatów – słupów, stoposłupów rygli itp. Obecnie opracowujemy korektę harmonogramu. Na szczęście odbywa się ona in plus. Pewne roboty wykonaliśmy szybciej. Oczywiście nie jest to deklaracja skrócenia terminu końcowego.
Mamy pewne problemy logistyczne. Trwają rozgrywki piłkarskie na stadionie. W tych dniach musimy ograniczyć prace. Kłopotem może okazać się dostępność do placu budowy od strony boiska przy końcówce robót montażowych. Część z nich musi być wykonywana po zainstalowaniu dźwigarów dachowych. Elementy narożne ważą 90 ton, powtarzalne 60 ton. Barierą jest ich długość. Niektóre mierzą bowiem 60 metrów. Z tego powodu ściągnęliśmy tutaj monstrum, czyli żuraw gąsienicowy o udźwigu 500 ton. Zaawansowanie rzeczowe budowy oceniamy na 25%.
Chciałbym podziękować kibicom za komentarze i osobom z SKLW. Obecnie domawiamy się z nimi. Nie ukrywam, że liczę na dalszą współpracę.
W najwyższym miejscu stadion będzie liczył około 30 metrów. Rozpoczęcie montażu dźwigarów planujemy w pierwszej połowie lipca na trybunie północnej. Wspólnie z Biurem projektów przeprowadziliśmy analizę, z której wynika że jedno krzesełko na Stadionie Legii kosztuje około 12 tysięcy złotych. Na Stadionie Narodowym 20 tysięcy złotych, a na jednym z niemieckich obiektów cena przewyższa 12 tysięcy euro!.
Nie wiem czy uda się nam skrócić termin. Dzisiaj możemy sobie pozwolić na przyspieszenie. Montaż idzie szybciej. Nie oznacza to jednak, że wyprzedzamy harmonogram prac o dwa miesiące. Boisko będzie przesunięte z powodu kubatury obiektu. Trybuna zachodnia „przemieści się” w kierunku wschodnim. Jest potrzeba przesunięcia płyty. W projekcie mamy również zapisane wykonanie dwóch boisk treningowych.
Przedstawiciel Polimexu Mostostal cierpliwie tłumaczył żurnalistom czemu służy każdy element powstającego obiektu – Tutaj znajdą się parkingi. Na całym stadionie będzie około ośmiuset miejsc postojowych – powiedział Przybysz wskazując na poziom gruntu trybuny południowej.
Po chwili kierownik budowy wskazał na plac montażowy oznajmiając – To tutaj scalamy dźwigary – Później przedstawiciel Polimexu Mostostal wyznał – Wcześniej nie miałem pojęcia o stadionach, a dzisiaj po porady przychodzą do nas przedstawiciele wykonawcy Stadionu Narodowego!
W ostatnim punkcie „wycieczki” Przybysz podprowadził wszystkich pod trybunę północną i powiedział – Przedstawiam Państwu „potwora”, czyli żuraw na gąsienicach o udźwigu 500 ton. Na szczęście on nie gryzie i jest groźny tylko z wyglądu. Ściągnęliśmy go tutaj ponieważ jest on niezbędny przy montażu rygli oraz dźwigarów.



Komentarze
" przedstawiam państwu potwora..."
żal.pl
Mam nadzieję że w sezonie 2010-2011 będziemy mieli wspaniały stadion wypełniony kibicami i Europejskiej klasy drużynę która będzie grać i wygrywać ku chwale Legii i Warszawy.
Zaloguj/Zarejestruj się
Jeśli nie pamiętasz swojego hasła, Kliknij tutaj.
Aby dodawać własne komentarze, Możesz założyć konto na Legia.com lub
komentować bez zakładania konta - przed Twoją wypowiedzią znajdzie się opis
"Gość legia.com"
Dodaj Komentarz - wersja bez konta
Uwaga